Raport "Pulsu Medycyny" o kształceniu podyplomowym lekarzy
Raport "Pulsu Medycyny" o kształceniu podyplomowym lekarzy
W ostatnich latach kształcenie podyplomowe lekarzy coraz częściej okazuje się punktem krytycznym systemu. Rośnie bowiem liczba absolwentów kierunku lekarskiego, a jednocześnie realne możliwości ich szkolenia – dostęp do procedur, kadry dydaktycznej, miejsc stażowych i sprawnego nadzoru – nie zawsze nadążają za oczekiwaniami i zapisami programów. W efekcie coraz częściej rozmawiamy nie o tym, co jest w programie, ale czy i jak da się to zrealizować w warunkach przeciążonych oddziałów i nierównych zasobów między ośrodkami.
W raporcie oddajemy głos tym, którzy na co dzień odpowiadają za jakość szkolenia i widzą jego konsekwencje w praktyce klinicznej. Swoje stanowiska przedstawia 10 konsultantów krajowych z różnych dziedzin (m.in. anestezjologii i intensywnej terapii, chirurgii, onkologii czy psychiatrii) - to ich głosy pokazują zarówno mocne fundamenty systemu, jak i obszary wymagające pilnej korekty.
Równolegle ukazujemy perspektywę młodych lekarzy. W swoim komentarzu Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, wskazuje na trudności z realizacją staży i procedur oraz na braki w nadzorze, nie pomijając faktu, że rezydentura bywa traktowana jak „łatanie grafiku”, a nie proces zdobywania wiedzy i umiejętności.
Raport otwiera komentarz dyrektora-rektora CMKP prof. Krzysztofa J. Filipiaka, osadzający tę dyskusję w kontekście rozpoczynającej się aktualizacji programów specjalizacji i pracy zespołów eksperckich. To ważne, bo wnioski z rozmów i komentarzy w raporcie wprost dotykają tego, co dziś najczęściej powtarza się w głosach konsultantów. Jest to:
-
upraktycznienie i urealnienie szkolenia: nie „więcej zapisów”, lecz więcej realnych warunków do stopniowego nabywania samodzielności – pod nadzorem, z dostępem do procedur, a nie wyłącznie w modelu obserwacyjnym;
-
logistyka i organizacja staży jako warunek jakości: program może być sensowny na papierze, ale bez planowania rotacji, miejsc szkoleniowych i równomiernego obciążenia ośrodków szkolenie staje się nierówne, a czasem fasadowe;
-
wzmocnienie nadzoru i narzędzi oceny kompetencji: potrzeba wieloetapowej, bardziej obiektywnej weryfikacji postępów, nie tylko końcowego „odhaczania” wymagań, a w tle powraca temat definicji nadzoru i realnej możliwości konsultacji decyzji klinicznych;
-
dwuczęściowy egzamin specjalizacyjny: w wielu wypowiedziach powtarza się postulat utrzymania (a często przywrócenia powszechności) elementu, który weryfikuje rozumowanie kliniczne i dojrzałość zawodową – nie tylko pamięciową wiedzę testową;
-
cyfryzacja i sprawność narzędzi systemowych: od Systemu Monitorowania Kształcenia Pracowników Medycznych (SMK) po bazę pytań i organizację procesu szkolenia, bo bez działających rozwiązań informatycznych trudno mówić o rzetelnej dokumentacji i kontroli jakości.
Pełną wersję raportu można pobrać na stronie pulsmedycyny.pl >>>